czwartek, 22 października 2015

W roli głównej - orzeszki laskowe :D

Witamy serdecznie:)

Tak się złożyło, że odwiedził nas dziadek, a wraz z dziadkiem - przyjechały do nas  
orzechy laskowe:)
Jeśli mamy w domku "coś nowego" - nie sposób się tym nie zainteresować:)

Dziś kilka propozycji zabaw z orzechami w roli głównej. 
Na drugim planie trzy kubeczki, łyżeczki, szczypczyki do cukru, słomki, koszyczek (taki plastikowy wielofunkcyjny:P) oraz papierowe foremki do babeczek.  
Wszystkie przedmioty przechwyciliśmy w drodze z orzeszkami na dywan:) i tak jakoś naturalnie stały się podstawą do naszych zabaw:)
U nas jest tak, że często nie przygotowujemy się jakoś specjalnie, wszystko raczej dzieje się spontanicznie - dajemy popracować naszej wyobraźni :) Do tego również Was zachęcamy!:)

Pierwsza propozycja "Zabawy manipulacyjne" :)

Na początek oswajanie się ze sprzętem:) tradycyjne przekładanie, przesypywanie, dotykanie itp...:)


Po chwili do kubeczków dodaliśmy buteleczki - chodziło o "węższy dzióbek"- jedna szklana (poznanie nowej faktury:) i dwie plastikowe - akurat takie same, więc jedna została pozbawiona nakrętki :) 

 Próbowaliśmy wycelować orzeszkiem, żeby trafić w wąski dzióbek:)

 Próbowaliśmy też z dzióbkiem szerszym:)

 Próbowaliśmy "przesypywać" z jednej buteleczki do drugiej:)

 Próbowaliśmy też "wpychać" większe orzeszki paluszkami:)

Kolejna propozycja to: "Układanie przez potrząsanie" :)

 Wrzuciliśmy garść orzeszków do koszyczka i było istne trzęsienie ziemi:P 
Niestety kształt orzeszków nie pozwala na ułożenie oczywistych wzorów (bo się rozbiegają...),
 ale można manewrować koszyczkiem, by utrwalać pojęcia przestrzenne...:)))))

 Przechylamy koszyczek do przodu i mamy GÓRĘ :)

 Przechylamy koszyczek do siebie i mamy DÓŁ :)

 Przechylamy koszyczek na boki i mamy STRONĘ PRAWĄ....

 ...i STRONĘ LEWĄ...:) 

Ze starszym dzieckiem można robić zawody:) na początek powoli wypowiadane komendy "góra", "dół", "prawa strona", "lewa strona" itp., nagle zaczynają przyspieszać:) orzeszki "latają" po koszyczku, ale na pewno jest super zabawa:)

Trzecia propozycja to mała lekcja liczenia: 
"Ciekawe ile orzechów zmieści się NA/W kubeczku?".
 

 Układamy i liczymy :) dodatkowo skupiamy się, żeby orzeszki nie spadały:)

Kolejna propozycja to zabawa ruchowa: "Nie zgub żadnego orzeszka":)

Bieg od startu do mety albo przechadzka naokoło dywanu - jak kto woli:)
Starsze dzieci dodatkowo podnoszą z podłogi "załadowaną" orzeszkami łyżeczkę:)
Można zrobić kilka rund, za każdym razem z innym rodzajem łyżeczki:)


 Następna propozycja to: "Orzechowe zgadywanki". 
Tradycyjnie układamy to, co podpowiada nam wyobraźnia - z samych orzeszków lub z pomocą innych akcesoriów. 


Kolejna propozycja z koszyczkiem, tym razem z dodatkiem słomek:)
"Przesuńcie mnie w górę albo w dół" - wołają niezdecydowane orzeszki, a nasze rączki trzymające słomki na zewnątrz koszyczka, oczywiście spełniają ich prośby:)
 

Nie obyło się także bez tradycyjnego mieszania - "gotowania zupki" :P 



 I na koniec ćwiczenia oddechowe:)
"Słomko, słomko, przenieś mnie w inne miejsce" 
 - tym razem wołają orzeszki:)
A my przykładamy słomkę do orzeszka, wdychamy powietrze i odkładamy orzeszka, 
tak gdzie chciał :)


Powyższe zabawy są jak najbardziej zwyczajne, ot takie zabawy z orzechami, ale jak się głębiej zastanowimy, to można się uśmiechnąć na samą myśl, że pozwalamy dzieciom doświadczać, uczyć się, skupiać uwagę, a przede wszystkim poznawać i bawić się w "coś innego":)

Życzymy wszystkim miłej zabawy:)

środa, 14 października 2015

Przygoda Zosi (l.6) z filcem:)



Kochani!

Mam zaszczyt przedstawić Wam Zosię oraz jej cudeńka wykonane z filcu :) prosto z Poznania :D

Zosia ma 6 lat i chodzi do pierwszej klasy. W wolnej chwili uwielbia rysować, malować, wycinać, wyklejać, lepić ciastoline. Uwielbia czytać książki. Interesuje się sportem (piłka nożna - jej ulubiona drużyna to oczywiście Lech Poznań) – reklamuje Zosię mama Monika :)

Jej prace są robione własnoręcznie, łącznie z szyciem 
Mama tylko nawlekała igłę i zademonstrowała, jak szyć, bo Zosia nigdy tego nie robiła :)




Wspomnienia mamy z początków „filcowania”: 
„Zosia zapytała: - Mamo, a mogę zrobić tę biedronkę (była na opakowaniu filcu)??? Po wycięciu wyciągnęłam igłę i zabieram się do szycia, a ona "mamą a mogę ja spróbować?". Wiec jej dałam tą igłę i pokazałam, jak ma wyszywać. Potem się potoczyło dalej. Po zrobieniu biedronki zapytała, czy może zrobić Minionka? Ja na to, że oczywiście. Wycięła wszystko oprócz okularów. Podpowiedział jej jak te okulary może wyciąć (chodzi o środek)”:)



Zosi tak się spodobała, że stwierdziła, że będzie uczyła się szyć ubranka dla lalek:))))
Póki co, nadarzyła się okazja, by stworzyć własnoręcznie prezent urodzinowy dla taty Pawła:)
Oto on:



A coś od nas?????
Przyznam szczerze, że ja nie miałam za dużo okazji do eksperymentowania z filcem, ale bardzo się cieszę, że możemy wzajemnie się tu inspirować i „chwalić” swoje osiągnięcia. Gdy tylko w przyszłości natknę się na filc, od razu pomyślę o Zosi i o tym, że taka Mała Dziewczynka ma tyle chęci na poznawanie nowości, że gwarantuję, że sama po niego sięgnę J)))

Pozdrawiamy serdecznie Zosię i Jej Rodziców!

Bardzo się cieszymy, że wspieracie Córeczkę w twórczych działaniach!:)

piątek, 9 października 2015

Skarby (edukacyjne) w skrzynce z narzędziami :)

Kochani! 
Czasem mamy tak, że zabawki stają się dla nas za zwyczajne i czujemy się tak, 
jakbyśmy się nimi...przebawili? 
Na pewno wiecie, o co nam chodzi....:)
W takiej sytuacji w grę muszą wkroczyć "zabawki nietypowe", a jedną z nich na pewno jest SKRZYNKA Z NARZĘDZIAMI :)
Strach przez skaleczeniem dziecka jest zrozumiały, jednak jeśli będziecie tuż obok
 ( i schowacie te najbardziej niebezpieczne przedmioty), 
to nic złego nie powinno się stać :)

Poniżej przedstawiamy kilka zabaw ze skarbami z narzędziowej skrzynki. 
Może ktoś z Was znajdzie w nich inspirację i już dziś pobawi się ze swoim dzieckiem?:) 
Do dzieła więc:)

Na początek DEMONSTRACJA skrzynki i swobodne ODKRYWANIE ukrytych w niej SKARBÓW :) 


Reklamujemy śrubokręt jako DOSKONAŁY DZIURKACZ :)
A do tego KARTKA i MIĘKKI DYWAN - zabawa na całego - nie znam dziecka, które nie zainteresuje się taką zabawą na mniej niż 10 minut:))))


Kolejna propozycja to układanie wzorów z wybranych elementów :) mogą być zagadki, w odpowiednich kategoriach (tu np. ZWIERZĘTA I ROŚLINY), albo po prostu układanie czegoś, na co ma się ochotę:) Świetne ćwiczenie motoryki małej:)

 Tu dodaliśmy metalowe kółka i mamy kolejną kreatywną zabawę doskonalącą małe rączki:)

 A tu nasz pomysł na haczyki :) w kartce z bloku technicznego zrobiliśmy dziurki (dziurkaczem) :)

 Zawieszaliśmy haczyki wg własnego pomysłu, choć tak naprawdę byłą to nauka zawieszania haczyków. Kolejny świetny pomysł na doskonalenie motoryki i skupienia:)

 A tu zabawa w powstanie haczykowego rytmu dwuelementowego i powtórzenie pojęć "krótki/długi":)

 Kolejna propozycja to zabawa w skręcanie samochodzików "prawdziwymi" narzędziami:) naszemu Maluchowi (19 miesięcy) zabawa ta zajęła chyba 15 min:) Wyglądał bosko:) 
Skupienie pierwsza klasa:)


A tu ćwiczenia grafomotoryczne - odrysowywanie narzędzi:) Rysunki te mogą posłużyć do ozdabiania, kolorowania, a dla nas stały się PLANSZAMI do kolejnych zabaw:)


Plansze z rysunkami narzędzi posłużyły nam do segregacji i klasyfikowania narzędzi - szukaliśmy wszystkich kluczy, śrubokrętów itp, jakie tylko były w skrzynce i odkładaliśmy w odpowiednie miejsce:)

 Następnie liczyliśmy je i układaliśmy poniżej tyle wkrętów, ile było narzędzi :)


Następnie bawiliśmy się w różne matematyczne wariacje:) układaliśmy taką samą ilość elementów, później zabierałam np dwa, synek brał dwa, dodawałam jeden, synek dodawał jeden. Przy głośnym nazywaniu czynności dziecko przyzwyczaja się do odpowiedniego matematycznego nazewnictwa:)))


Układaliśmy tradycyjnie rytm dwuelementowy :)



A następnie daszki, parasolki czy kto co widzi :)


Co jeszcze można stworzyć???? Strażaki tworzą drabiny :) oczywiście! :)

A mamusie... dmuchawce, słoneczka, czy kto co widzi :))))


A wspólnie.... Kwiatuszki:) oczywiście! :)

W międzyczasie mieliśmy też ZABAWY RUCHOWE, które polegały na odszukaniu różnych narzędzi pochowanych po pokoju :)

A na koniec kolejna zabawa matematyczna z użyciem narzędzi :) Wprowadzanie znaku "więcej", "plus", "minus" -  w takiej narzędziowej odsłonie :))))




To były nasze propozycje:) Jeśli Wy będziecie mieli ochotę pobawić się skrzynką z narzędziami na pewno znajdziecie swoje ulubione zabawy. Jednak będzie nam bardzo miło, jeśli choć w jakimś stopniu skorzystacie z naszych :)))
Pozdrawiamy ciepło i życzymy miłej zabawy :))))


niedziela, 4 października 2015

Jabłuszkowo Po Naszemu:)))))

Kochani :)
Nasze dzisiejsze propozycje to kilka pomysłów na jabłuszka:)
Wycięliśmy trzy takie same szablony jabłek z bloku technicznego i tworzyliśmy :)

1. Jabłuszka przeplatane:)

Przygotowaliśmy kilka paseczków w kolorze czerwonym i żółtym, szablon jabłka i klej:)


Przykleiliśmy paseczki "od dołu" jabłuszka:) 

 Biorąc "do góry" czerwone pionowe paski, przeplataliśmy poziomy pasek czerwony:)

 Biorąc "do góry" pionowe paski żółte, przeplataliśmy poziomo pasek żółty:) 


 I tak do końca:) podkleiliśmy wszystko, a gdy wyschło, obcięliśmy wszystko co niepotrzebne po boku :) 

 Pierwsze jabłuszko gotowe:)



2. Wełniane jabłuszko z robaczkiem :) 

Ten sam szablon jabłuszka nacięliśmy delikatnie w kilku miejscach, tak by trzymały wełnę:)
Robaczek powstał z brązowej plasteliny :)

3. Jabłuszka plastelinowe:)



 Przygotowaliśmy wałeczki z plasteliny w kilku kolorach, kilka "ogonków" brązowych i kilka czarnych "placków" :)


 Poskładaliśmy wszystko na kształt jabłuszka i przykleiliśmy na kartkę:)

 Pomalowaliśmy środek farbą i gotowe:)


4. Jabłuszka dmuchane :)


Położyliśmy szablon jabłka na kartce i daliśmy dwa kleksy farby :)
Trochę dmuchaliśmy, a na koniec zrobiliśmy kilka słomkowych fal:) Powstało takie jabłuszko :)

A na pomarańczowej kartce -po dorysowaniu szczegółów -  powstało kolejne jabłuszko :)