Witajcie kochani :D
Niech nie przerazi Was słowo "strażacki" w tytule, bo jeśli Wasze dziecko nie interesuje się strażakami, spokojnie możecie skonstruować grę w "Waszym klimacie" :)
My chcielibyśmy jedynie zainspirować i pokazać, że to prosta i bardzo fajna zabawa:)
Do dzieła!
Przygotowujemy wybrane materiały :)
- brystol
- obrazki z wybranymi postaciami, pojazdami itp, które będą stanowiły temat przewodni i "wskazywały" kierunek gry:)
- napisy "Start" oraz "Meta" wydrukowane lub napisane
- kilkanaście/kilkadziesiąt kwadracików lub prostokącików stanowiących pola gry
- mazaki, kredki
- nożyczki, klej
- kostka do gry
- pionki (u nas ludziki Lego:)))))
Gotowe! Bierzemy się do "pracy" :)
Wszystkie obrazki wycinamy, wybrane kolorujemy - dla wiarygodności :)
U nas znalazły się obrazki wozów strażackich, strażaków w trzech pozycjach, ulicy, toporu.
Dopiero po ich wycięciu zastanawialiśmy się, jak je poukładać - pomysły w sekundę przychodziły do głowy :)
Karteczkę z napisem "start" (jak i "meta") zaopatrzyliśmy w cztery stanowiska.
Już na początku pojawiła się przeszkoda - co może mówić strażak z otwartą buzią?
Synek dał kilka propozycji, z czego wybraliśmy "Uwaga! pożar! cofnij się!" i dorysowaliśmy ogień na wybranym polu.
Za każdym razem, gdy pojawi się TEN strażak - "krzyczy" to samo :)
W drodze do mety spotykamy różne przeszkody - jedną z nich jest przewrócone drzewo - musimy się cofnąć:)
Przy "toporze" Tymek wymyślił zadanie "Wyklaskaj coś fajnego i idź dalej. Rzuć kostką"
.
.
A blisko mety utrudnienie !:DDDDD
"Posłuchaj zagadki strażackiej, którą zada Ci współgracz. Jeśli odgadniesz - skacz do mety! Jeśli nie, czekasz" :)
Obrazki "strażaka z sikawką" podpowiadały "Zaraz poleję Cię wodą! uciekaj do przodu o 4 pola" :)
A "ulica" pomagała iść na skróty (uwielbiane pole - coraz bliżej mety:))) lub cofnąć się (tu już gorzej....:P)
Gdy już wszystkie obrazki znalazły swoje miejsce i gdy wszystkie zasady zostały wyjaśnione... przyszedł czas na praktyczne sprawdzenie :))))
Ludziki na start i zaczynamy :))))))
I tak po kolei, pole za polem, z większymi i mniejszymi przygodami - graliśmy sobie rodzinnie :)))))
To nasza pierwsza własnoręcznie wykonana gra na dużym formacie - zasady są proste, obrazki znajome, polecenia dopasowane dla 4-latka:)
Kolejna gra zapewne podniesie poziom trudności i "przekombinuje" zadania, by była atrakcyjną zabawą dla dzieci :)
Chyba musimy zrobić jakąś wersję szablonową (czarno-białą) na www.inwazja.info, żeby inni też mogli skorzystać:)))
Zachęcamy do tworzenia własnych gier:)
My bawiliśmy się świetnie :))))











Już na chwilę obecną zapraszamy na coś strażackiego:) https://inwazja.info/demo-uwaga-inwazja/odwazny-strazak/
OdpowiedzUsuń