Malowanie farbami jest wręcz wpisane z zabawy plastyczne dzieci:)
Przedstawiamy więc kilka naszych propozycji
zabaw z farbami w sposób niestandardowy:))))
Oto one :)
Malowanie WORECZKIEM:)
Do zwykłego woreczka (najlepiej takiego sztywniejszego) wlewamy farbę i odcinamy w jego rogu maleńką dziurkę, by farba mogła wypłynąć, lecz nie za mocno:) malujemy różne wzorki i eski-floreski wg uznania:) u nas synek później "przyklepał" to wszystko rączkami, więc efektu nie widać, ale zabawa była bardzo fajna:)
Do zwykłego woreczka (najlepiej takiego sztywniejszego) wlewamy farbę i odcinamy w jego rogu maleńką dziurkę, by farba mogła wypłynąć, lecz nie za mocno:) malujemy różne wzorki i eski-floreski wg uznania:) u nas synek później "przyklepał" to wszystko rączkami, więc efektu nie widać, ale zabawa była bardzo fajna:)
DMUCHANE OBRAZKI :)
Nałożyliśmy kilka kropel farby w różnych miejscach kartki i dmuchaliśmy:)
Najważniejsze jest nazywanie tego, co powstało:) u nas zawsze są różne opinie :)))
DMUCHANY OBRAZEK - tym razem z większa ilością kolorów i bliżej siebie:)
Wy też tu widzicie WILKA, prawda?:P
Wy też tu widzicie WILKA, prawda?:P
Malowanie STOPAMI :)
W tym wypadku stopy namalowały wodę, która po wyschnięciu stała się stawkiem dla rybek. Rybki to nasze PIERWSZE ORIGAMI :)
W tym wypadku stopy namalowały wodę, która po wyschnięciu stała się stawkiem dla rybek. Rybki to nasze PIERWSZE ORIGAMI :)
Malowanie BALONEM :)
Nie pamiętam, jak nazwaliśmy tą pracę, ale zapewne był to "pożar" :)))))
Nie pamiętam, jak nazwaliśmy tą pracę, ale zapewne był to "pożar" :)))))
Malowanie PIŁECZKAMI :)
Tu akurat narzędziem były takie małe i lekkie piłeczki do baseniku dla
dzieci:)
Piłeczkami można kulać, odbijać, stemplować - wszystko, na co
pozwala wyobraźnia :)
A tu, uwaga:P proszę się nie śmiać :)
Malowanie ZWIERZAKAMI LEGO - pomysł Synka:)
Wylaliśmy po troszkę farby w dwóch kolorach (z prawej strony na dole i z lewej u góry), wybraliśmy sobie po jednym zwierzaczku lego i "robiliśmy zwierzakowe zawody" - zwierzaki biegały do końca kartki i z powrotem, uważając, by nie dotknąć współtowarzysza:)))) później - wg prośby Synka - rozbrykały się po całej kartce:)))))
Wylaliśmy po troszkę farby w dwóch kolorach (z prawej strony na dole i z lewej u góry), wybraliśmy sobie po jednym zwierzaczku lego i "robiliśmy zwierzakowe zawody" - zwierzaki biegały do końca kartki i z powrotem, uważając, by nie dotknąć współtowarzysza:)))) później - wg prośby Synka - rozbrykały się po całej kartce:)))))
Farby i NAKRĘTKI:)
Zabawa na dobre pół godziny :)
Trzeba tylko pozwolić dzieciom robić to, co podpowiada im wyobraźnia:)
Było wylewanie kleksów na stół, później do nakrętek, mieszanie
palcami, małymi łyżeczkami, próby wydostania farby z małych nakrętek za
pomocą widelca i malowanie nim:P
ahhhh twórczość radosna:))))
A innego dnia.......
Wymyśliliśmy zabawę "KOLOROWA JAJECZNICA" :)))))
Najpierw przykleiliśmy dwie kartki na dziecięcy stoliczek:)
Pożniej zrobiliśmy kilka kleksów na każdej kartce:)
Następnie zasłoniliśmy oczy chustami i włączyliśmy muzykę :)
Jak grała muzyka - chłopcy nieśmiałymi krokami chodzili wokół stolika:)
Na przerwę w muzyce mieli trzy razy uderzyć w stolik :) (nieważne czy trafia w stół, czy w kartkę :P) I tak kilka razy:)
Jedna praca to KOLOROWEJ JAJECZNICY porcja skromniejsza:P
Druga dla głodniejszych:P
Efekt końcowy w tej zabawie nie tyle się liczy, co frajda w zawiązaniu oczu, chodzenie po omacku i radości, jeśli trafi się rączkami w mokrą farbę:)))))
Efekt końcowy w tej zabawie nie tyle się liczy, co frajda w zawiązaniu oczu, chodzenie po omacku i radości, jeśli trafi się rączkami w mokrą farbę:)))))
A na koniec nasz HIT :)
Ta zabawa bardzo przypadła do gustu Synkowi, bo jest brudząca, mokra i nietypowa:P
Synek usiadł na krzesło i wystawił nóg,i a moim zadaniem było pomalowanie mu stóp w dwóch różnych kolorach lub różnobarwnie - jak kto woli:) Ahh - to nie lada wyzwanie - przekonajcie się, czy nogi w ogóle będą w stanie nie ruszać się od pędzelkowych łaskotek:P
Synek usiadł na krzesło i wystawił nóg,i a moim zadaniem było pomalowanie mu stóp w dwóch różnych kolorach lub różnobarwnie - jak kto woli:) Ahh - to nie lada wyzwanie - przekonajcie się, czy nogi w ogóle będą w stanie nie ruszać się od pędzelkowych łaskotek:P
Natomiast
zadaniem Synka było zmyć sobie tą farbę bez użycia rąk:)
Nie dość, że zabawa plastyczna, poniekąd ruchowa, to jeszcze twórcza - mieszanie kolorów w misce:))))
Dobra zabawa i mnóstwo śmiechu:)
Polecamy:D
Nie dość, że zabawa plastyczna, poniekąd ruchowa, to jeszcze twórcza - mieszanie kolorów w misce:))))
Dobra zabawa i mnóstwo śmiechu:)
Polecamy:D















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz